Alfa Nicholas
Szybko uporaliśmy się z uwiązaniem wszystkich naszych gości na krzesłach w starej, blaszanej szopie na tyłach terytorium naszej watahy. Używamy jej, kiedy nadchodzi czas, by po cichu sprzątnąć jakiegoś skurwiela. Często ci, którzy muszą zginąć, umierają publicznie. Są jednak też takie śmierci, których nie trzeba nagłaśniać, albo takie, które wymagają szczególnej uwagi, jak wtedy,






