Alfa Nicholas
Przeszukujemy las od ponad dwóch godzin. Zaczynam tracić nadzieję, kiedy nagle Storm zaczyna warczeć, a do moich nozdrzy dociera znajoma woń. Jest słaba, ale poznałbym ten zapach wszędzie. To moja przeznaczona. – Czuję ją! – krzyczę. Lily, w pośpiechu by do mnie dotrzeć, niemal potyka się o zwalony pień drzewa. Na całe szczęście Shane ma na nią oko i w porę ją chwyta.
– Gdzie j






