Z perspektywy Adriana
W tamtych dniach, po tym, jak Natalia opuściła watahę, sypiałem w apartamencie należącym do firmy watahy.
Nie wiedziałem dlaczego, ale nie miałem najmniejszej ochoty wracać do domu.
Dziś był dzień odwiedzin mojego ojca, więc pojechałem do domu watahy.
Kiedy wszedłem, zobaczyłem ojca spacerującego po salonie. Wcale nie wyglądał na szczęśliwego. Podszedłem do niego, nie mogąc o






