Długo wpatrywałam się w bilecik. Nie miałam pojęcia, kto mógł mi go przysłać.
To było otwarte rzucenie wyzwania. Zgniotłam kartonik i wrzuciłam go do kosza na śmieci.
"Widziałam już wielu Alfów, którzy mieli problem z kobietami dorównującymi im kroku. To ostrzeżenie to dla mnie błahostka."
Wróciłam do łóżka i zamknęłam oczy, by wreszcie zasnąć.
Kiedy otworzyłam oczy, był już ranek. Ziewnęłam i wyj






