Z punktu widzenia Natalii
Siedząc na łóżku, przyłożyłam dłoń do czoła. Może nieszczególnie przejmowałam się tym, co inni członkowie stada myślą o moim braku powrotu do domu.
Jednak zobaczenie zdjęcia, na którym byłam z ich alfą, zrodziło poważny problem.
Nazywano mnie bezwstydną kobietą.
W myślach karciłam Adriana.
– To wszystko przez ciebie i twoją Lyndę – mruknęłam gniewnie.
Sprawdziłam telefon






