Perspektywa Natalii
Minęły dwa dni, odkąd wróciłam do Stada Błękitnej Krwi po wzięciu udziału w zgromadzeniu rady. Tamtego dnia byłam naprawdę przerażona.
Sposób, w jaki zobaczyłam Adriana z moimi dziećmi, niemal zaparł mi dech w piersiach. Myślałam, że poznał prawdę.
Jednak los mi sprzyjał. Nie sprawiał tam żadnych problemów.
Założyłam, że nie obchodziło go to, skąd się wzięły ani czyimi były dzi






