Natychmiast odwróciłam głowę. Tam był, Alpha Adrian, stojąc w niewielkiej odległości od mojego krzesła.
Inni lekarze rozpoznali go i wstali, by się przed nim skłonić.
Dłonie Adriana były wsunięte w kieszenie spodni. Choć jego twarz wyrażała obojętność, wzrok miał utkwiony w jednym punkcie.
Podążyłam za jego spojrzeniem i odwróciłam się, by sprawdzić, na co patrzy.
Jego oczy były wpatrzone w moją d






