Wściekły warkot wydobył się z ust Adriana. Kolana Lyndy trzęsły się tak bardzo, że nie mogła ustać na nogach. Po kilku sekundach padła na kolana w akcie uległości.
– Skąd masz te zdjęcia? – zapytał ją Adrian.
– J-jedna z moich przyjaciółek ją rozpoznała i zrobiła te zdjęcia. Mówiła, że Alfa Jason nazywał ją swoim skarbem. Wyglądali na bardzo ze sobą blisko.
Adrian ze złością zacisnął pięści. Nie m






