Uniosłam lewą dłoń i ścisnęłam rękaw Jasona.
– Bracie!
Harold odwrócił głowę, by spojrzeć na Jasona.
– Oczywiście, że nie, Alfo Jasonie. Jakże mógłbym myśleć o ubieganiu się o względy księżniczki Watahy Błękitnej Krwi? Jest moją przyjaciółką i to dla mnie ogromny powód do szczęścia.
Powiedziawszy to, Harold spojrzał na mnie po raz ostatni z delikatnym uśmiechem, a następnie opuścił salę.
Zrobiło m






