Z perspektywy Natalii
Nie chciałam już dłużej słuchać Adriana, więc się rozłączyłam.
Gdy tylko odsunęłam telefon od ucha, poczułam, że trzęsą mi się kolana. Chwyciłam się pobliskiej ściany, by się wesprzeć i nie upaść.
"Zrobił testy DNA?"
Prawie mu nie uwierzyłam. Jak to w ogóle możliwe? Jak mogły wyjść negatywne?
"Musi mnie okłamywać. Pozna prawdę. Co ja teraz zrobię?" – mamrotałam jak wariatka,






