Oczy Nancy ułożyły się w półksiężyce, gdy się uśmiechnęła.
Gideon obserwował ją, muskając kciukiem kącik jej ust. Ten szorstki dotyk przeszył ją niczym prąd, sprawiając, że na jej policzki wystąpił rumieniec.
– Masz coś na twarzy – powiedział miękko.
– Dzięki – mruknęła, odwracając wzrok.
Zauważył, że jej uszy poczerwieniały, a kącik jego ust uniósł się nieznacznie. W nikłym świetle nocy jego spoj






