"Jesteś pewna? Moja firma jest dość mała. Czy twój talent się tu nie zmarnuje?" - zapytała Nancy.
"W ogóle mnie to nie obchodzi. Będę twoją twarzą, nawet jeśli to nikomu nieznana firma. Jak mogłabym pozwolić innym na takie gnębienie ciebie? Podpiszmy wreszcie ten kontrakt" - ponagliła ją stanowczo Hillary.
Nancy zaśmiała się cicho. "Okej. Wielkie dzięki".
"Prawdopodobnie minie jeszcze kilka dni, z






