Po nieokreślonym czasie Nancy odzyskała przytomność i zorientowała się, że znajduje się w małej uliczce. Głowa pękała jej z bólu, a jej kończyny były skrępowane sznurami.
Kiedy zobaczyła stojącego przed nią Fergusa, wyraz jej twarzy stał się lodowaty.
"A więc to ty?" zapytała chłodno. "Co ty próbujesz ugrać, Fergus?"
Fergus kucnął przed nią i uniósł jej podbródek. "To moja kwestia. Dobrze się dzis






