Raine zmarszczyła brwi, zaniepokojona. – Jaka Nancy?
W oczach Reginy mignęło zaskoczenie. – Pani Jackson, zna ją pani?
Każdy, kogo znała Yvette, nie był po prostu byle kim. Czyżby Lidellowie źle ocenili Nancy?
Z wyraźną pogardą wypisaną na twarzy, Yvette rzekła: – Oczywiście, że ją znam. Ale czy wy nie jesteście jej rodziną? Nawet nie wiecie, kim ona jest? Ona jest...
W chwili, gdy miała już powie






