Nancy zmarszczyła brwi. W porządku. Po prostu zje sama.
W drodze na kolację mijała centrum handlowe. Przez szklaną witrynę dostrzegła dwie znajome sylwetki.
Na moment zamarła. Zanim doszła do siebie, samochód przed nią znalazł się zdecydowanie zbyt blisko. Serce podeszło jej do gardła i gwałtownie wcisnęła hamulec.
Zatrzymała się przy krawężniku, próbując uspokoić galopujące tętno. Ale jej wzrok p






