– To moja znajoma – powiedział chłodno Alex.
Twarz bogacza natychmiast pobladła. – Panie Fuller, najmocniej przepraszam! Nie miałem nic złego na myśli. Chciałem tylko zaprosić pańską znajomą na kolację.
– Przestań chrzanić i spadaj! – Alex odrzucił jego rękę.
Mężczyzna uciekł w popłochu.
Irene szepnęła do Alexa: – Dziękuję.
– Nie ma za co. – Alex spojrzał na nią, podczas gdy ona wciąż trzymała spu






