„Dlaczego z nią rozmawiasz?” – zapytałam, wszedłszy do pokoju.
Już dwa razy, po moim badaniu lekarskim, Enzo proponował Andrei, że ją odprowadzi, po czym zamykali się w jego gabinecie na jakiś czas, zanim ona w końcu wychodziła; Enzo wracał do pracy, a Andrea szła Bóg wie gdzie.
Za pierwszym razem uniosłam brew, a potem zbyłam to machnięciem ręki. Za drugim razem wzruszyłam na to ramionami, teraz






