**
"Twoja Nonna wydaje się miła" – opieram się o drzwi, patrząc, jak mój mąż się ubiera. Valentina właśnie wyszła, a on przyszedł prosto na górę z telefonem przyklejonym do ucha. Rozmawiał z Vincenzo, a podążając za nim na górę, mogłam wyłapać zaledwie strzępki ich konwersacji.
W odpowiedzi chrząka, wsuwając ręce w rękawy czarnej koszuli i zapinając guziki.
"Byłeś zdenerwowany" – stwierdzam, wciąż






