***
Zaciskam pięści na kierownicy tak mocno, że moje knykcie bieleją. Wciskając gaz do dechy, szarpię kierownicą w prawo, a potem w lewo, poruszając się zygzakiem, omijając inne samochody i robiąc dokładnie to, co każe mi Enzo. Nie spuszczam wzroku z drogi.
„Dobra dziewczynka, Tori” chwali Enzo, gdy omijam inne auta, jadąc tak szybko, jak to tylko możliwe, jednocześnie podążając za mapą, któr






