***
Budzę się powoli, w głowie mi szumi, jakby ktoś wepchnął mi do mózgu kłębek waty, a na moim języku utrzymuje się gorzki posmak. Jęczę z powodu dudnienia w głowie – czy zeszłej nocy się upiłam? Moja głowa jest lekko uniesiona, czuję palce we włosach, które głaszczą mnie po głowie.
„Enzo?” – szepczę, mój język jest tak suchy, że słowo ledwo przechodzi mi przez gardło. Próbuję otworzyć oczy.
„






