***
Dziś nie zamykam się w swoim pokoju. Po niespokojnym śnie biorę długi, gorący prysznic i schodzę na dół na śniadanie. Cóż, tak naprawdę nie jadłam, miałam trudności z utrzymaniem czegokolwiek w żołądku. Wypiłam tylko szklankę soku pomarańczowego i zjadłam kawałek tosta. Nie wracam na górę. Kładę się na kanapie w bibliotece na parterze, przyciskając książkę do piersi i próbując odwrócić swoją u






