Czas mija i wkrótce wszystko wraca do normy, a przynajmniej na tyle normalnie, na ile to możliwe. Nie widziałam Valeria od tamtego dnia i, mimo że kilka razy pytałam Enzo, a on upierał się, że mojemu ochroniarzowi nic nie jest, po cichu obawiałam się, że Enzo go zabił i gdzieś zakopał jego ciało.
Gdy pytałam go po raz ostatni, powiedział: „Valerio jest obecnie na zadaniu zleconym przez swojego






