Przesłuchiwałem ją, nie używając Rozkazu Alfy, ale wciąż powtarza mi, że nie miała nic wspólnego z porwaniem. Rzecz w tym, że jej wierzę. Mówi, że jest zakochana w swoim przeznaczonym i chociaż życie w watahsze było dla niej nieco trudne i wymagało ogromnego dostosowania, uwielbia z nim tam być. Nawet uczyła ich niektórych z naszych technik treningowych. Zarówno Alfa, jak i Luna ręczą za nią i twi






