Nick i ja trenujemy razem i na początku nasze siły są bardzo wyrównane. Oboje jesteśmy zalani potem, wyprowadzamy ciosy i kopnięcia; niektóre trafiają celu, inne chybiają. Wokół nas zebrał się tłum, obserwując, jak mój brat i ja próbujemy powalić się nawzajem. Próbuję podciąć mu nogi, ale on odskakuje do tyłu, unikając ataku, po czym szybko rusza na mnie, zasypując mnie gradem ciosów, które udaje






