„NIE WIEDZIELIŚCIE! Takie jest wasze usprawiedliwienie na to, dlaczego zabiliście mojego przeznaczonego? Twierdzisz, że gdybyście wiedzieli, przynajmniej utrzymalibyście go przy życiu, ale skąd mam wiedzieć, że mówisz prawdę? Zresztą to już i tak nie ma żadnego znaczenia, skoro on nie żyje.” pluje w moją stronę z taką ilością jadu w głosie.
„Masz rację. Jest wiele rzeczy, których się nie dowiemy






