– Masz w tym całkowitą rację.
– Zaraz... czy nie mówiłaś, że było dwóch małych chłopców? Co się stało z tym drugim?
– Złożyli nam wizytę pewnego lata. Chłopcy byli poturbowani, cali w siniakach i bliscy śmierci, z tego, co powiedziała nam matka. Trafili prosto do infirmerii, a ich matka też nie była w najlepszym stanie. Pamiętam, jak matka powiedziała nam, kiedy byliśmy starsi, że najbardziej ża






