W pałacu wszyscy jedli, pili i po prostu dobrze się bawili. Wydzielono miejsce do tańca oraz osobną strefę ze stołami i krzesłami, aby ludzie mogli usiąść i cieszyć się jedzeniem. Nikt nie wydawał się niczym przejmować, lecz nie mieli pojęcia o niebezpieczeństwie, które czaiło się głęboko w lesie, czekając, by zaatakować, gdy księżyc osiągnie zenit. Tej nocy ich świat miał zmienić się na zawsze. L






