MONALISA
Minęło już kilka dni. Dwa, trzy, a może cztery – sama już nie wiedziałam. Ledwie egzystowałam. Jedynym namacalnym dowodem mojego istnienia były moje łzy.
Zerknęłam na posiłek postawiony na stole w pokoju i odwróciłam wzrok. Od kiedy mnie tu przywieziono, nie tknęłam jedzenia. Piłam wodę, by utrzymać się przy życiu, ale nie potrafiłam przełknąć jedzenia, nie mając pojęcia, co działo się






