MONALISA
Drzwi powoli skrzypnęły i w ciemność pokoju wszedł mężczyzna, a za nim Irene, której sylwetkę doskonale rozpoznałam.
Mężczyzna sięgnął do włącznika i zapalił światło, przez co zmrużyłam oczy, gdy promienie padły na moją twarz.
"Oto i ona" – powiedziała Irene, a mężczyzna uniósł dłoń.
Teraz, gdy mogłam zobaczyć jego twarz, dostrzegłam, że jest bardzo podobny do Sandro. Był średnieg






