MONALISA
Siedziałam na kanapie w salonie, bawiąc się palcami i nie robiąc absolutnie nic. Miałam na sobie jedynie koszulę, która należała do Luciusa, i mogłam wdychać jego zapach.
Jego zapach. Lucius osobiście obmył moje nogi i nakleił plaster tam, gdzie się posiniaczyłam.
„Liso” zawołał mnie po imieniu, a ja podniosłam głowę, by zobaczyć, jak do mnie podchodzi, a za nim podąża pokojówka.
„Masz






