MONALISA
Patrzyłam na jego twarz, moje ramiona oplatały go, a palce wędrowały po jego twardym ciele. Te mięśnie brzucha i bicepsy były tak kurewsko wspaniałe w dotyku.
Czułam główkę jego kutasa napierającą na wargi mojej cipki, drażniącą mnie i sprawiającą, że byłam tak kurewsko napalona.
– Proszę, wyruchaj mnie, tatusiu – błagałam.
– Błagaj. Znowu. – Zażądał.
– Proszę... Proszę, wyruchaj mnie






