„Zrobię to. Wyrucham ją” – powiedziałem do siebie stanowczo.
Po telefonie od jednego z moich byłych partnerów biznesowych z czasów mafii zdecydowanie nie byłem w najlepszym nastroju i, co pilniejsze, musiałem się rozładować.
Wchodząc do tego pokoju, myślałem, że wykorzystam jej cycki albo usta, albo że będę ją po prostu przelecał, ale już nie.
Moja Babeczka była małą zdzirą, która czekała na odkry






