LUCIUS DEVINE
To był koniec. Moja głowa pulsowała bólem. Serce mnie bolało, a pięści miałem mocno zaciśnięte.
Stałem na balkonie z wyrazem beznadziei na twarzy. Nie, nie byłem, kurwa, beznadziejny. Zamierzałem odzyskać Lisę. Była moja, a ja byłem jej. I nawet to nie rozdzieli nas na zawsze.
– Kurwa! – zakląłem, ciskając w ścianę szklanką z piwem, którą trzymałem w dłoni.
– Ty gnoju! – wrzasnąłem n






