"Nie jadę na ALASKĘ! NIE MA CHOLERNEJ MOŻLIWOŚCI, ŻEBYM WRÓCIŁA NA ALASKĘ! Błagam, spróbujcie zrozumieć, TO TAM ONI MIESZKAJĄ" krzyknęłam z wściekłością.
Nigdy! Nawet za milion lat nie wrócę ponownie do mojego własnego, osobistego piekła! Pojadę tam tylko po moim trupie!
<b>Trzy godziny później,</b>
"Cztery bilety do Ketchikan na Alasce zarezerwowane" powiedziałam, odkładając telefon na stół po za






