Z perspektywy trzeciej osoby:
– Co to, kurwa, ma znaczyć? – warknął ze złością Stefan.
– To proste. Wszyscy dzisiaj zginiecie! – odparł blondyn z ponurym, pozbawionym humoru śmiechem.
– A kim ty jesteś, żeby o tym decydować? – zapytał Riven, unosząc brew.
Blondyn odwrócił się w jego stronę i spojrzał mu prosto w oczy: – Wkrótce się dowiecie.
Riven był zaskoczony, że facet potrafił patrzeć mu w ocz






