Punkt widzenia trzeciej osoby:
Stefan był już ranny. Z powodu tojadu wilczego, który dostał się do jego ran, proces gojenia był znacznie spowolniony w porównaniu z normalnym. Atak brata otworzył jego powoli gojące się rany.
– Stefanie, znów krwawisz! – powiedziała zmartwiona Giselle, wskazując na jego zakrwawione ramię.
– Wszystko w porządku, kochanie. Pozwolę komuś z zespołu medycznego to oczyści






