Punkt widzenia trzeciej osoby:
– Nie, wracam do domu. Wiesz, że nie zasnę bez mojej poduszki – odparła Natalie, nonszalancko machając ręką.
– Czy o tej porze bezpiecznie jest wracać do domu? Jest prawie północ! – Usłyszały z tyłu głęboki, chropowaty głos.
Giselle stała tyłem do swojego przeznaczonego. Ponownie spróbowała użyć zmysłu węchu, aby go rozpoznać. Był to luksusowy zapach kwiatu wiśni i G






