Punkt widzenia trzeciej osoby:
Włożyła kapcie, żeby pójść do pokoju Stefana i do niego zajrzeć.
Gdy zbliżała się do drzwi, usłyszała delikatne pukanie.
„Kto to może być o tej porze?” – pomyślała w zakłopotaniu.
„To musi być Stefan!” – Myśląc, że to Stefan również przyszedł sprawdzić, co u niej, natychmiast otworzyła drzwi.
– Stefan! – Wypowiedziała z ekscytacją jego imię, otwierając drzwi, ale ze






