RAYHAN
Pozwoliłem mu upaść na ziemię. Był prawie nieprzytomny, z zakrwawionym nosem i rozciętą wargą. Kurwa, miałem ochotę go zabić. Kopnąłem go mocno w brzuch.
Cofnąłem się. Moja przeznaczona miała cholernie spieprzone życie i to mnie niszczyło. Czy ten oblech nie miał być przypadkiem jej pieprzonym szefem? Co za śmieć. Od momentu, gdy ten palant wezwał ją do swojego biura, wiedziałem, że coś j






