DELSANRA
Minęły trzy tygodnie, odkąd Tata Raf opuścił nas i odszedł do lepszego miejsca. Ból po jego utracie dało się odczuć w całym kraju. Alfowie z najdalszych stron przybywali oddać mu hołd. Zrozumiałam też, że Rayhan zapracował na reputację niebezpiecznego Alfy; takiego, który bez wahania złamałby każde prawo rady, gdyby zaszła taka potrzeba.
Wiedziałam, że król – lub jak mi kazał do siebie






