ALEJANDRO
Wracałem do rezydencji, miejsca, które wciąż pachniało zapachem Rafa, choć ten miarowo słabł. Ból, który mnie zżerał z powodu jego straty, był wręcz duszący.
Nie będę kłamał, załamałem się w ramionach Kiary. Żałowałem, że zmarnowałem, kurwa, przeszłość, odpychając go od siebie. Żałowałem, że nie mam, kurwa, więcej wspomnień i czasu spędzonego z nim, ale rzecz w tym, że bez względu na t






