RAYHAN
Uśmiechnąłem się pewnie, patrząc na menu pobliskiej restauracji.
"Co robisz, O Potężny Alfo?" Powiedział Chris, opadając ciężko na kanapę naprzeciwko.
Uniosłem na niego brew. Cholera, Lola urządziła mu niezłe lanie. Jego policzek nadal był posiniaczony, chociaż siniak już blakł. To oznaczało, że złamała mu coś poważnego, skoro do tej pory się nie zagoiło. Cóż, zasłużył na to.
"Ten potęż






