RAYHAN
Nie mam pojęcia, co próbowała tu wywinąć, ale to nie zadziałało i zszokowało ją. Jeśli myślała, że ją zostawię, to grubo się myliła. Nie było mowy, żebym kiedykolwiek ją porzucił… ale zrobiło mi się cieplej na sercu, że przynajmniej się o mnie martwiła. Chciałem się z nią o todroczyć, ale to nie był odpowiedni moment.
Może powinienem się przemienić, a ona mogłaby mnie dosiąść. Okej, kurwa






