RAYHAN
Wstałem, biorąc ją na ręce jak pannę młodą. Ostry wiatr rozwiewał nasze włosy. Spojrzałem na nią w dół, gdy powoli oplotła ramiona wokół mojej szyi. Jej serce waliło jak młot, na policzkach wykwitł delikatny rumieniec, a kiedy zdezorientowana i nieco zawstydzona odwróciła wzrok, było w tym coś tak kurewsko seksownego…
Przeniosłem ją przez drzwi i ruszyłem korytarzem, podążając ścieżką z p






