DELSANRA
Wieczór mijał przyjemnie, Alfa Amir poprosił mnie nawet do tańca i choć byłam przerażona, poradziłam sobie całkiem nieźle. Przez cały czas podtrzymywał rozmowę na przeróżne tematy; od pogody, przez dorastanie Rayhana, aż po wspomnienia z inicjacji Marii do watahy.
Wszyscy mi gratulowali, a ku mojemu zaskoczeniu, z boku stał cały stół zastawiony prezentami od każdego, kto nas odwiedził.






