CHRIS
Wpatrywałem się w boginię stojącą przede mną, moje niebo na ziemi. Jej zapach uderzył we mnie jak pieprzony orgazm. Wszystko w niej było tysiąc razy bardziej kurwa zniewalające, o ile to w ogóle było możliwe. Suknia, którą miała na sobie, kusząco opinała jej krągłości i nie było w niej ani jednej pieprzonej rzeczy, która nie błagałaby mnie o to, bym oddał jej cześć.
A przede wszystkim... Z






