Perspektywa Elary
Vander przeszedł się po pokoju, omiatając wzrokiem każdy kąt.
— Te pomieszczenia są całkowicie puste — powiedział, przesuwając dłonią po nieskazitelnie czystych ścianach. — Nic tu nie ma. Żadnego jedzenia, żadnych odpadków — to nie jest środowisko, w którym szczury gromadziłyby się naturalnie.
Skrzyżowała ramiona, uważając, by nie podrażnić gojących się oparzeń. — Myślisz, że kto






