Punkt widzenia Elary
Wychodząc z pokoju Sloane, złapałam Vandera za ramię i łagodnie przypomniałam: – Dzisiaj wieczorem mamy kolację z twoją matką.
Vander przeczesał dłonią włosy i wydał z siebie długie westchnienie. Napięcie po spotkaniu ze Sloane i Finchem najwyraźniej wciąż w nim tkwiło.
– Szczerze mówiąc, trochę się denerwuję – przyznałam, gdy szliśmy hotelowym korytarzem. – Nie wiem, czy twoj






