Perspektywa Elary
„Pomocy!” – krzyknęłam, a mój głos łamał się z rozpaczy, gdy krew Vandera tworzyła ciemną kałużę pod nim na kamiennych schodach.
Sybil podbiegła do mnie, padając na kolana obok nas. Natychmiast przycisnęła dłonie do rany na piersi Vandera, mocno uciskając miejsce, w które ugodził sztylet.
„Dlaczego krwawienie nie ustaje?” – zapytała głosem napiętym z niepokoju. „Zdolności regener






