POV Elary
Lekarz skinął głową i odsunął się na bok, gestem zapraszając mnie do środka na ostry dyżur.
Pchnęłam drzwi, a serce tłukło mi się o żebra. Najpierw uderzył we mnie zapach środków antyseptycznych – ostry i medyczny, próbujący zamaskować woń krwi. Vander leżał na łóżku, a jego skóra była blada na tle śnieżnobiałej pościeli. Był podłączony do respiratora, a bandaż zakrywał okolicę serca, gd






